środa, 25 lipca 2012

ramka na CD

ukochane papiery z makowego pola :) są idealnie marzycielskie :) tu użyłam ich do wykonania ramki z kieszonka (ramką?) na płytę CD.









Udostępnij ten wpis

ślubny beż

album na zdjęcia wykonany "moją" metodą z użyciem papierów z galerii papieru :) prosty nieskomplikowany - wszystko wg życzenia stałej klientki :)



 a teraz album na zdjęcia i kartka okolicznościowa w komplecie. po raz pierwszy miałam okazję wg życzenia Majeczki wykorzystać do produkcji albumu gotowej "bazy". tu również użyłam papierów z galerii (usłane różami) bo są jasne delikatne i idealnie komponują się z tematyka ślubną :)






Udostępnij ten wpis

na ludowo - kaszubsko

Polubiłam moje księgi w stylu Ludowym :)w projekcie kolejne wzory. a póki co przedstawiam kolejny - kaszubski z ukraińskim akcentem :)




Udostępnij ten wpis

wtorek, 24 lipca 2012

Długa przerwa. Mnóstwo pracy. Ale ponieważ w większości powielanie tego co już kiedyś zrobiłam, dlatego cisza tak długa z mej strony. Poniżej dwie prace na małe zamówienie pani D. :) kalendarz delikatnie w stylu pin-up oraz kartka dla małego szkraba z okazji jego pojawienia się na świecie :)










Udostępnij ten wpis

środa, 18 lipca 2012

karteczkowa zabawa

przedłużyłam sobie weekend pobytem w warszawie :) ale chwilę przed wyjazdem dostałam prośbę by przywieźć ze sobą 10 kartek. poniżej zdjęcia kilku z nich. a warszawa? warszawa wyszła nam cudownie :)











Udostępnij ten wpis

czwartek, 12 lipca 2012

7 dots studio

pyszne candziorki w 7dots :) papiery normalnie wymarzone. i koronki w końcu są. i kolory takie, że aż oczy się same uśmiechają na ich widok...ah oh :)


Udostępnij ten wpis

wtorek, 10 lipca 2012

delikatnie

w nie tak dawnym natłoku zajęć poproszono mnie o zrobienie dwóch kartek z okazji ślubu. zrobiłam je naprędce. tu i tam poprzeszywałam maszyną, dołożyłam trochę kwiatków (tym razem głównie gotowych), perełek, tagi, wstążeczkę i wyszły takie dwie :)



Udostępnij ten wpis

poniedziałek, 9 lipca 2012

sobota, 7 lipca 2012

dla taty

wczoraj pracowałam nad albumami na podziękowanie dla rodziców. na razie mogę się pochwalić tylko dwoma dla Tat, a jutro jak tylko dokończę te dla mam, też zamieszczę zdjęcia :) albumy maja format A4 oprawione są w papiery ILS'owe oraz zaakcentowane serduchami i kwiatkami (z mojego nowego wykrojnika :)








A po kilku dniach pani E. napisała do mnie z prośba o zrobienie podobnych dla niej. Udało się :) Z pewnymi modyfikacjami - np. zamiast słowa "podziekowanie" użyłam tekturkowych imion młodej pary :)





Udostępnij ten wpis

środa, 4 lipca 2012

cwirek i truskawki :)

ostatnie dni - po tym dwutygodniowym pedzie przedfestiwalowym - to te dni są takie z dętką na flaku ;) zbieram się i ruszam ale z oporami. i tak jakoś wolniej mi wszystko idzie. a i pogoda wciąż u nas za oknem szara. bo pada. i burze sobie gruchoczą co chwile. a dziś rano przyleciał mój ćwirek. całyu biedny uczapiżony, bo mokry od deszczu na fest. osobisty mój gołąb. wyprodukowany, wysiedziany, a potem jeszcze wychowany na moim balkonie. bo wszystko zaczęło się dwa lata temu, kiedy ni stąd ni zowąd postanowiłam w końcu po miesiącu wkroczyć na balkon (a nie tylko zaglądać tam). a tu sie okazało, że w betonowej rynnie na kwiaty w gąszczu a'la kwiatków jest gniazdko niewielkie. a w nim małe jajko. a na jajku gołąb. a ponieważ cała rodzinka nie należała do brudasków, więc pogodziliśmy się z ich niechcianą wprowadzką na naszą posesję ;) jajko pękło. gołąbek urósł. i po miesiącu już ich nie było. tylko czasem zaglądali sprawdzić czy żyję ;) po roku znowu po długim niewychodzeniu wyjrzałam na balkon. ho! było znowu gniazdko. ale w nim tym razem dwa jajka :) jakież śliczne i wesołe z tymi swoimi małymi główkami były dorastające pisklaki :) dorosły i się wyniosły. a ten który wraca (być może za każdym razem jest to inny gołąb, ale kto ich tam wie?;), to ten powracający został ochrzczony imieniem ćwirek.
ćwirek przylatuje z czasem zaglądając tylko na balkon. a raz nawet przez drzwi balkonowe, do mieszkania :) bo kiedyś zdarzyła mi się drzemka przy otwartym balkonie. jakież było moje zdziwienie i śmiech, kiedy otworzyłam oko i zobaczyłam truchtającego po mojej podłodze gołębia :)

a dziś już ostatni z truskawkowej serii przepiśnik :) z miseczką pełną truskawek i guziczkami czerwonymi jak moje ulubione owoce :) mniam właśnie w kuchni czekają na mnie wie miski truskawek, więc żegnam się radośnie - pa! :)
marysJa






Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.