niedziela, 29 kwietnia 2012

oj! dzisiejszy dzień mogę dopisać do tych z przejściami. rano zaczęłam go ochoczo bo basen a potem wycieczka z lipcami na spacer do kunic - było fajniowsko :) ale potem powrót do domu i zamiast wziąć się do jakiejkolwiek pracy to wzięłam się do walki z nagłym bólem głowy, którego tabletka nie opanowała. potem jeszcze młdłościowe perypetie... no ale koniec końców udało mi się wykonać moją pierwszą easel card czyli tzw kartkę sztalugową. to dla mojej Katarzyny, która (chwalę cię!) jest tak zdolna, że pokonała konkurencje i będzie stewardessą w dubajskich liniach lotniczych !! ah! duma rozpiera :)


Udostępnij ten wpis

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.